Brief: Stworzyć w 5 dni 100 filmów (tak, dobrze przeczytaliście, też na początku nie mogliśmy uwierzyć). To były filmy dla 3-ech sportowo-casualowych marek klienta na stronę internetową.

My: OK! Co prawda przygotowania trwały długo, ale na planie każdy z ekipy znał swoje zadanie. To była najwyższa półka reżyserska, żeby nie zwalniać tępa i utrzymać energie na planie, a do tego dbać ułożenie ciucha, pokazanie jego funkcjonalności, sprawdzać światło, ostrość, back up materiałów i wiele wiele innych rzeczy.
Ważne było, aby codziennie byli nowi i wypoczęci aktorzy. Przygotowany mieliśmy layout i wiedzieliśmy jakie scen nas interesują. Zatrudniliśmy sprawdzoną świetną ekipę. Pracowaliśmy na dwa plany: 1 – główny z aktorami, 2 –  z manekinami i ubraniami, gdzie ogrywaliśmy detale, krople wody i inne funkcjonalności ciuchów.
Nie pamiętaliśmy po tej produkcji jak się nazywamy, ale świętowaliśmy pełen sukces! Jeden z filmów powyżej.